Wyszukiwarka biletów lotniczych

Porady specjalisty Why Not FLY

Porady specjalisty Why Not FLY

Właściciel:whynotfly_blog

Ice Hotel

Planując nasze podróże, wyjazdy czy delegacje w pierwszej kolejności zwracamy uwagę na lokalizacje, okoliczne atrakcje - hotel traktujemy może nie jako najmniej ważny szczegół ale zawsze dopasowujemy go do już stworzonego planu. Może nie jest to ostatni element ale z pewnością zazwyczaj nie najważniejszy. Przy konkretnym wyborze zawsze kierujemy się położeniem, ceną czy oferowanym standardem obiektu w którym przyjdzie nam spędzić noc czy dwie na drodze do realizacji zaplanowanych celów. A gdyby tak postawić wszystko na głowie i zaplanować podróż zaczynając właśnie od wyboru hotelu? Czy miejsce w którym mamy spędzić kilka godzin może stać się głównym celem naszej podróży? Zapewniam Was że w dzisiejszych czasach wystarczy tylko trochę poszukać a uda nam się znaleźć takie hotele dla których warto byłoby przejechać połowę świata – nawet jeżeli mielibyśmy spędzić tam tylko jedną noc, aby kiedyś móc powiedzieć „przybyłem, zobaczyłem i… spałem?”

W ofercie światowej bazy hotelowej można znaleźć obiekty położone kilkanaście metrów pod wodą (ze szklanymi ścianami - a jakże), zlokalizowane na szczytach gór, w jaskiniach, w odremontowanych wrakach  łodzi czy samolotów.

Każdy z tych obiektów to osobna historia, sama forma architektoniczna warta byłaby zobaczenia i opisania ale ja chciałbym przybliżyć Wam jeden konkretny obiekt który jest dość… unikalny, a z pewnością niepowtarzalny. Deszczowa i zimna jesień może wydawać się nie najlepszym terminem na podobne propozycje ale właśnie teraz zbliża się okres kiedy z usług tegoż hotelu moglibyśmy skorzystać.

Co w nim takiego wyjątkowego? Otóż cały stworzony jest z… mniej więcej 3000 m2 śniegu i 3000 ton lodu z pobliskiej Torne River.

ICE HOTEL

Źródło: Wikipedia. Autor: Laplandish

Konstrukcja „budynku” -  łóżka, stoliki, nawet szklanki w barze wykonane są z lodu. Icehotel – bo tak się oficjalnie nazywa, położony jest w niewielkiej miejscowości Jukkasjärvi (północna Szwecja). Pierwszy raz zaoferował miejsca noclegowe w 1990 roku i od tego czasu co roku zaprasza artystów z całego świata do projektowania konstrukcji i wystroju.

Źródło: Wikipedia, Autor: L'Astorina

 źródło: Wikipedia, Autor: Stephan Herz

Co roku hotel wygląda inaczej, co jeszcze bardziej wpływa na jego wyjątkowy charakter – skorzystać z jego usług możemy tylko od grudnia do kwietnia kiedy temperatury nawet w tak zimnych okolicach przestają sprzyjać utrzymywaniu się lodowych konstrukcji i kiedy to całkowicie znika z powierzchni ziemi zamieniając się w jedną wielką kałużę po której hasają lokalne stada reniferów.

Źródło: Flirck, Autor: bjaglin

Cała historia może wydawać się żartem ale chętnych do spędzenia w tak ekstremalnych warunkach wcale nie brakuje. Nocleg w około -5 stopniowej temperaturze na lodowym łożu pokrytym skórami reniferów może niektórych przerazić ale dla zmarzluchów też znajdzie się rozwiązanie – po zwiedzaniu lodowego hotelu noc można spędzić w ciepłej części obiektu i ogrzewanych pokojach. Dla odważnych przygotowane są ciepłe śpiwory, czapki i rękawiczki.

Źródło: Wikipedia, Autor: Stephan Herz

Źródło: Wikipedia. Autor: Laplandish

Warto nadmienić iż każdy pokój w Icehotel to unikalne dzieło sztuki, nie ma tam 2 takich samych pomieszczeń. O poranku hotel serwuje dla swoich gości gorący napój z borówki w jednej z dwóch restauracji – ogrzewanej z kominkiem i zgodnej z tradycją hotelu – lodowej w której śniadanie serwowane jest na lodowych talerzach. Dla zwiększenia temperatury oczywiście zawsze można skorzystać z gorącej sauny.

Źródło: Flirck, Autor: Scott McMurren

Źródło: Flirck, Autor: Antonio Bovino

W ciągu dnia okolica oferuje całkiem sporo atrakcji jak na tak małą wioskę – m.in. wyścigi psich zaprzęgów, przejażdżka skuterem po zaśnieżonych rubieżach, wypożyczalnia nart czy ekstremalne heliskiing. Wieczorem podziwiać możemy niesamowite zorze polarne.

Wiele par przyjeżdża do hotelu aby skorzystać z jednej z najpiękniejszych części hotelu którą jest lodowa kaplica na realizację której ogłaszany jest specjalny konkurs. Projekty zaproszonych artystów co roku konkurują ze sobą w obliczu powołanego jury. Co roku w trakcie sezonu średnio 140 ślubów i 20 chrztów odbywa się w tej unikalnej świątyni.

Nie wiem jak Wy ale ja oglądając te zdjęcia naprawdę chciałbym zobaczyć na własne oczy ten niesamowity wystrój z lodowych rzeźb i wypić… herbatę z lodowego kieliszka. I wiecie co? Noc poślubna pośród lodowych dzieł sztuki i z zorzą polarną rozświetlającą niebo wszystkimi kolorami tęczy - nawet największe mrozy nie byłyby straszne ;)

Krzysiek M.

(26:10:2015 09:27:53)
wejdź

Autobusem po Krecie

W połowie września tego roku miałam okazję spędzić tydzień urlopu na pięknej Krecie z naszym biurem podróży Why Not HOLIDAYS. Hotel umiejscowiony był w miejscowości Adelianos Kampos, na północy wyspy, 7 km od Rethymno. Retimno to trzecie, największe miasto na Krecie. Początkowo wraz z moim partnerem, planowaliśmy wynająć samochód na kilka dni, aby zwiedzić okolice i nie tylko. Jednak zanim to zrobiliśmy trochę popytaliśmy w okolicy jaki środek transportu polecają mieszkańcy. Okazało się, że bardzo fajnie rozwinięty jest publiczny środek transportu. I właśnie na ten temat będzie dzisiejszy wpis na naszym firmowym blogu.

Plaża w Adelianos Kampos - wczasy Kreta
Plaża w Adelianos Kampos

Plaża w Adelianos Kampos - wczasy Kreta
Plaża w Adelianos Kampos

Do Rethymno przez Adelianos Kampos kursuje miejski autobus. Przejeżdża praktycznie co pół godziny. Z powrotem jest podobnie. Do Rethymno wybraliśmy się dwa razy: w dzień i na wieczór. Za każdym razem korzystając z tego autobusu. Bilet w jedną stronę kosztuje 1,30 Euro.

W Rethymno można zobaczyć wiele wspaniałych atrakcji. Miasto posiada minojskie korzenie oraz różne pozostałości po cywilizacji tureckiej. Znajdują się tu weneckie pałace, fontanna Rimondi, zegar słoneczny, tureckie meczety i minarety oraz ruiny weneckiej fortecy leżące na wzgórzu. W Retimno znajduje się również stary port wenecki z latarnią morską. Ponadto miasto posiada starówkę z wąskimi , klimatycznymi uliczkami, w których znajdują się sklepiki z pamiątkami, małe restaurację oraz wciąż zamieszkane domy, w których mieszkańcy wiodą normalne życie.

Retimno - wczasy Kreta
Retimno - widok na ruiny weneckiej fortezzy

Retimno - wczasy Kreta
Ruiny weneckiej fortezzy

Retimno - wczasy Kreta
Ruiny weneckiej fortezzy

Retimno - wczasy Kreta
Wenecki port w Retimno, w tle Latarnia Morska

W kolejny dzień postanowiliśmy udać się do Preveli, zobaczyć słynną palmową plażę. W Internecie znaleźliśmy informację o firmie KTEL świadczącej właśnie usługi transportu publicznego. Najpierw musieliśmy się udać na miasta Retimno na dworzec autobusowy. Bilet w jedną stronę z Rethymno do Preveli kosztował 4,90 Euro. Wyruszyliśmy w drogę o 11:00. Autobus jest duży i wygodny. Kierowcy bardzo dobrze mówili po angielsku, więc z dogadaniem się nie było problemu. Jadąc do Preveli, w Platias mieliśmy przesiadkę do mniejszego busu. Na miejscu byliśmy o 12:30.

Palmowa plaża w Preveli - wczasy Kreta
Widok na wybrzeże wzdłuż Morza Liberyjskiego. W dole znajduje się Plaża Preveli

Palmowa plaża w Preveli - wczasy Kreta

Palmowa plaża w Preveli - wczasy Kreta
Trasa na Plażę w Preveli

Palmowa plaża w Preveli jest przepiękna. Znajduje się na końcu głębokiego wąwozu i aby do niej dojść należy zejść trasą z wysokiego zbocza. Plaże przecina rzeka Megapotamos, która wpada do Morza Libijskiego. Wzdłuż rzeki powstał las palmowy, który niestety w 2010 uległ zniszczeniu przez pożar. Na szczęście natura zregenerowała tamto miejsce i śladów po pożarze ciężko zobaczyć. Plaża to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na Krecie.

Palmowa plaża w Preveli - wczasy Kreta
Plaża Palmowa w Preveli

Palmowa plaża w Preveli - wczasy Kreta
Plaża Palmowa w Preveli

Palmowa plaża w Preveli - wczasy Kreta
Plaża Palmowa w Preveli

Palmowa plaża w Preveli - wczasy Kreta
Plaża Palmowa w Preveli

Z powrotem jadąc do Rethymno ponownie była przesiadka w Platias. Postanowiliśmy skorzystać z tej okazji i poznać to miejsce. Powrót z Platias do Preveli był o 18:00. Mieliśmy chwilę czasu, aby przejść się malowniczymi uliczkami oraz skosztować tamtejszej kuchni. Do hotelu w Adelianos Kampos wróciliśmy przed 21.

Platias - wczasy Kreta
Miejscowość Platias

Platias - wczasy Kreta
Miejscowość Platias

Dla porównania. Jeden dzień za wynajem samochodu na Krecie kosztuje od 50 Euro w górę + paliwo. A nasza podróż na plażę do Preveli oraz Platias wyniosła nie całe 20 euro.

Tak nam się spodobała podróż publicznymi środkami transportu, że w jednym z kolejnych dni podczas naszego pobytu pojechaliśmy zobaczyć kilka plaż, zlokalizowanych w niedalekiej odległości od Adelianos Kampos. Udaliśmy się więc do miejscowości Lavris, skąd pieszo podróżując do Scalety zaliczyliśmy kilka plaż oraz wspaniałych widoków.

Plaże niedaleko Scaleta - wczasy Kreta
Plaże niedaleko Adelianos Kampos (północne wybrzeże)

Plaże na Krecie
Plaże niedaleko Adelianos Kampos (północne wybrzeże)

Autobusem z Rethymno można podróżować do wielu innych miejsc. Jeżeli macie trochę więcej czasu polecam podróż do miast: Heraklion oraz Chania. Warto poznać te miejsca.

Zachęcam do obejrzenia mojej fotorelacji.

Zdjęcia i tekst: Paulina Kapusta

(19:10:2015 10:56:26)
wejdź

5 najpiękniejszych Zamków Nad Loarą

Dolina Loary to historyczna kraina we Francji  gdzie znajduje się ponad 300 średniowiecznych i renesansowych zamków i pałaców. Są one rozsiane nie tylko wzdłuż wyżej wymienionej rzeki lecz również u brzegów jej dopływów. Poniżej zostały opisane te wg. mnie najpiękniejsze, jednak ciekawych miejsc jest tam tak wiele, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Chambord
Największym zamkiem w tym regionie jest Chambord. Został uznawany za jedno z najwspanialszych dzieł renesansu. Został wybudowany na planie odnoszącego się do gotyckich zamków obronnych. Dzięki temu przypomina średniowieczną twierdzę.
Fasada budowli ma długość 128 metrów. Zamek posiada 6 potężnych wież, 440 komnat, 84 klatki schodowe i 365 kominków. Imponująca jest klatka schodowa w centrum zamku, która jest tak skonstruowana, że dwie spirale schodów skręcają w tę samą stronę, nie krzyżując się ze sobą.

Zamki Doliny Loary

Zamki Doliny Loary

Zamki Doliny Loary

Azay-le-Rideau
Zamek znajduje się w miejscowości Azay. Został wybudowany nad dopływem rzeki Loarą, czyli nad rzeką Indre.
Trudno o ładniejsze miejsce dla zamku. Budowla stoi na wyspie otoczonej przez rzekę. Z lotu ptaka ma kształt litery L, dzięki dwom połączonym budynkom, które nadają ten kształt. Zamek charakteryzuje się elementami fasady, którymi są salamandra i gronostaj - symbole Franciszka I. W bocznym skrzydle jest przejście do ogrodu w stylu angielskim. Powstał on z byłego mostu zwodzonego. Wnętrze zamku słynie z bogatej kolekcji arrasów flamandzkich oraz pięknych i potężnych obrazów i portretów.

Zamki Doliny Loary

Chenonceau
Chenonceau nazywany bardzo często Zamkiem Dam. Ta nazwa wzięła się od sześciu kobiet, które były właścicielkami zamku. Stopniowo rozbudowywały swój zamek, tworząc go coraz piękniejszym.
Położony jest nad rzeką Cher w samym sercu Turenii. Początki sięgają XIII wieku. Początkowo w jego miejscu znajdowała się forteca i warowny młyn. W 1513 roku posiadłość zakupił wysoki urzędnik na dworze królewskim. To właśnie on zdecydował się na przebudowę. Na dwóch ogromnych słupach umieszczonych w dnie rzeki, wzniesiono prostokątną konstrukcje z białego wapienia, z czterema wieżami. Obok powstał piękny ogród z labiryntem oraz most łączący oba brzegi rzeki.
Rozkwit zamku Chenonceau zawdzięcza się Katarzynie Medycejskiej. Za jej czasów odbywały się tu liczne bale i huczne zabawy.

Zamki Doliny Loary

Zamki Doliny Loary

Villandry
Zamek w Villandry został położony w miejscu dawnej fortecy, która została zniszczona w XIV wieku. Budowla zbudowana przez króla Francji Franciszka I w pierwszej połowie XV wieku. W 1903 roku został zakupiony przez doktora Joachima Carvallo. Zakupił do zamku piękne i wartościowe dzieła sztuki oraz dekoracje. Kochał upiększać swoją własność, dzięki temu wielką ozdobą miejsca jest przede wszystkim majestatyczny, ogród w stylu renesansowym, który mimo upływu lat wciąż wygląda przepięknie.

Zamki Doliny Loary

Zamki Doliny Loary

Zamki Doliny Loary

Ussé
Zamek w Ussé - nazywany Zamkiem Śpiącej Królewny – to szesnastowieczna rezydencja położona nad brzegiem rzeki Indre, w malowniczym miejscu nad zboczem i nad skrajem lasu. Jego potoczna nazwa powstała, gdyż w XVII wieku zamek stał się inspiracją dla francuskiego baśniopisarza epoki baroku Charlesa Perraulta. Pisarz podczas pobytu w Ussé napisał jedną ze swoich najpiękniejszych i najsłynniejszych bajek zatytułowaną Śpiąca Królewna. Obecnie zamek jest własnością książąt de Blacas. Obiekt jest częściowo udostępniany turystom.

Zamki Doliny Loary


Monika Tobjasz

(16:10:2015 10:56:38)
wejdź

Co nowego w biletach lotniczych?

Co nowego w biletach lotniczych?
Co nowego w biletach...

Czy pamiętacie wpis o biletach lotniczych szytych na miarę? Od 1 września mamy nowe możliwości dopasowania biletu lotniczego do własnych potrzeb.

Od dawna znane są możliwości modyfikowania ceny biletu w tzw. tanich liniach lotniczych. Przewoźnicy, tacy jak np. Ryanair, Wizzair, czy Easy Jet umożliwiali zakup taniego biletu bez bagażu rejestrowanego, z bagażem rejestrowanym (czasem nawet w dwóch wariantach wagowych), czy np. z dużym bagażem podręcznym. Nadszedł czas na podobne możliwości w liniach regularnych, a dokładniej w liniach należących do Lufthansa Group (Lufthansa, Brussels Airlines, Swiss, Austrian Airlines).  Już teraz kupując bilet na podróż rozpoczynającą się po 1 października 2015 r. będziemy mieć do wyboru następujące klasy biletu:

LIGHT - bilet tylko z bagażem podręcznym, bez możliwości zmian i zwrotu. Do biletu zakupionego w tej klasie taryfowej istnieje możliwość dokupienia bagażu rejestrowanego (cena ok. 130 PLN na rejsach europejskich), ale na zawsze pozostanie on niezmienny i bezzwrotny.

CLASSIC - bilet z bagażem rejestrowanym, bezzwrotny, ale umożliwiający płatne zmiany biletu (na lotach europejskich od 65 EUR / kierunek). Ta klasa taryfowa to tak naprawdę kontynuacja najbardziej do tej pory rozpowszechnionych warunków biletowych w liniach regularnych.

FLEX - bilet z bagażem rejestrowanym, umożliwiający zmiany bez dodatkowych opłat, pod warunkiem dostępności miejsc w tej samej taryfie, w której został zakupiony bilet. Bilet FLEX można również zwrócić za potrąceniem, co oznacza, że w przypadku rezygnacji z podróży odzyskamy zdecydowaną większość kwoty wydanej na zakup biletu.

BUSINESS - jak to w klasie business bywa, w cenie biletu mamy możliwość wzięcia aż 2 sztuk bagażu rejestrowanego, a zakupiony bilet jest w pełni zwrotny i oczywiście umożliwia bezpłatne zmiany daty podróży. Oprócz tego, kupując bilet w klasie business korzystamy jak dotąd z dodatkowych przywilejów, tak jak np. wejście do lounge na lotnisku, szybsza odprawa, czy posiłki na pokładzie.

Zachęcam do skorzystania z możliwości wyboru wariantu najlepiej dopasowanego do własnych potrzeb i oczywiście do latania :)

Diana Świerk

(09:10:2015 09:42:13)
wejdź

Budapeszt – miasto zwane „Paryżem Wschodu”

Budapeszt to miasto, które w notesie każdego podróżnika powinno widnieć jako pozycja obowiązkowa. Jest to stolica, a zarazem największe miasto Węgier położone w północnej jego części nad rzeką Dunaj.

Formalnie stworzony został w latach 1872-73 z trzech połączonych ze sobą miast: Budy i Obudy na prawym brzegu Dunaju oraz Pesztu – na lewym.

Budapeszt - często zwany przez liczną rzeszę ludzi Paryżem Wschodu - jest miejscem, które warto odwiedzić w każdej porze roku, nie zwracając uwagi czy jest to piękne lato czy mroźna zima. Ma on do zaoferowania tak wiele, że weekendowy wypad może okazać się za krótki, aby odwiedzić wszystkie atrakcje tego miasta. Metod zwiedzania jest mnóstwo, ale szczerze mówiąc odradzam samochód. Oczywiście będąc już w Centrum jest dużo firm oferujących przejażdżkę (objazdowa forma zwiedzania) po najważniejszych punktach Budapesztu (są różne trasy w zależności od ilości punktów, które oczywiście różnią się ceną), ale skoro wybraliśmy się na wycieczkę to zorganizujmy ją sobie sami. Mamy przecież do dyspozycji przewodniki, a także w praktycznie każdym kiosku, czy też punkcie informacji są genialne mapki, które zaprojektowane są w taki sposób, aby sprawić by podróż była jak najbardziej efektywna i zobaczyć jak najwięcej. Oprócz tego powiedzenie Polak – Węgier dwa bratanki jest jak najbardziej aktualne. Węgrzy to bardzo przyjazdy i pomocny naród. Gdy zabłądzisz lub chcesz się czegoś dowiedzieć – śmiało zapytaj, na pewno pomogą!

Według mnie pozycjami obowiązkowymi do zwiedzenia na pewno są:

1)    Wzgórze Gellerta - czyli wielkie, zielone wzgórze w samym centrum miasta. Na jego szczycie znajduje się cytadela zbudowana przez Habsburgów oraz Pomnik Wolności.

Budapeszt – miasto zwane „Paryżem Wschodu”

Ze szczytu góry rozprzestrzenia się świetny widok na Dunaj i panoramę Budapesztu. Jest to naprawdę świetny punkt widokowy, aby zrobić kilka pamiątkowych fotografii.

Budapeszt – miasto zwane „Paryżem Wschodu”

Budapeszt – miasto zwane „Paryżem Wschodu”

2. Most Łańcuchowy - Most stanowił pierwsze stałe połączenie leżących po przeciwnych stronach Dunaju – Budy i Pesztu. Był jednocześnie pierwszym mostem kamiennym na odcinku Dunaju w granicach ówczesnych Węgier, który pozwalał przekroczyć rzekę.

Budapeszt – miasto zwane „Paryżem Wschodu”

Budapeszt – miasto zwane „Paryżem Wschodu”

3. Plac Bohaterów - nazywany również Placem Tysiąclecia lub Placem Millenijnym to jeden z największych i najważniejszych placów w Budapeszcie. Plac ten wraz z pomnikami jest pamiątką dla poległych podczas I wojny światowej.

Budapeszt – miasto zwane „Paryżem Wschodu”

Budapeszt – miasto zwane „Paryżem Wschodu”


4. Parlament - zbudowany został po połączeniu trzech miast: Budy, Obudy i Pesztu w Budapeszt. Wnętrze można zwiedzać (oczywiście w trakcie obrad nie wszystkie sale są dostępne) niestety nam nie było to dane, ale kolejnym razem będziemy chcieli zwiedzić jego środek.

Budapeszt – miasto zwane „Paryżem Wschodu”

Punktów do zwiedzania jest tak wiele, że każdy z Was znajdzie coś dla siebie. Warto wybrać się również na Zamek Królewski, odwiedzić Plac Świętej Trójcy z Basztami Rybackimi, łaźnie Gelerta. Każdo z tych miejsc ma niesamowitą historie i zapiera dech w piersiach.

Czy warto się wybrać do Budapesztu? Zdecydowanie tak! Spakujcie plecak, weźcie aparat, zaproście dobrych znajomych na wyjazd, trochę gotówki i gwarantuje wam, że będą to dla Was niesamowite przeżycia. Mnie osobiście Budapeszt oczarował i zafascynował do tego stopnia, że wybiorę się tam jeszcze kilkukrotnie!

Tekst i zdjęcie: Łukasz Reizer

(05:10:2015 15:19:07)
wejdź

Mont Saint Michel - Klasztor na wodzie

Długa historia Mont Saint Michel sięga 708 r., kiedy - na życzenie biskupa Aubert z Avranches - na Mont Tombe wzniesiono sanktuarium Archanioła Michała, który objawił się biskupowi prosząc o wzniesienie świątyni.

Góra bardzo szybko stała się jednym z najważniejszych miejsc pielgrzymek.

Potężna budowla powstała na granitowym szczycie, który podczas przypływów zostaje odcięty od stałego lądu tworząc wyspę. Przypływy powtarzają się dwukrotnie w ciągu doby, a ich nadejście sygnalizują dzwony umieszczone na szczycie świątyni.

W X wieku w opactwie zamieszkali benedyktyni, a u jego podnóża zaczęło powstawać miasteczko które w XIV wieku sięgnęło stóp skały.

Mont Saint Michel - Klasztor na wodzie

Podczas wojny stuletniej Mont Saint Michel było fortecą nie do zdobycia. Wały obronne i umocnienia opactwa stawiły opór wszystkim atakom Anglików dzięki czemu stało się ono symbolem tożsamości narodowej. W 1979 r. UNESCO umieściło Mont Saint Michel na liście światowego dziedzictwa.

Mont Saint Michel - Klasztor na wodzie

Zwiedzanie

Zwiedzanie opactwa zaczyna się już u podnóża góry, turyści docierają w to miejsce pieszo, bądź też bezpłatnymi autobusami, które kursują przez cały dzień, co kilka minut pomiędzy parkingiem a bramą klasztoru. Bilety wstępu to koszt 9 EUR za osobę dorosłą, bilet ulgowy kosztuje 7 EUR. Turyści kuszeni są też licznymi sklepikami, restauracjami, hotelami, których jest tutaj dosyć sporo zarówno wokół jak i na szczycie samej góry.

Mont Saint Michel jest to miejsce magiczne, widoki zapierają dech w piersi, a o każdej porze dnia wygląda zupełnie inaczej. Moim zdaniem jest to punkt obowiązkowy na liście każdego obieżyświata :)

Tekst i zdjęcia: Alicja Sierżęga

Mont Saint Michel - Klasztor na wodzie

Mont Saint Michel - Klasztor na wodzie

Mont Saint Michel - Klasztor na wodzie

Mont Saint Michel - Klasztor na wodzie

Mont Saint Michel - Klasztor na wodzie

Mont Saint Michel - Klasztor na wodzie

Mont Saint Michel - Klasztor na wodzie

Mont Saint Michel - Klasztor na wodzie

Mont Saint Michel - Klasztor na wodzie

(05:08:2015 12:48:57)
wejdź

Najpiękniejsze platformy widokowe w Europie

Wszystkie z nich oferują przepiękne widoki... często u wielu podróżnych wywołując lęk. Mowa oczywiście o platformach widokowych. Wiele z nich przygotowanych zostało dla turystów przez ludzi, jednak w Europie znajdują się również konstrukcje, które ukształtowała przyroda. Jeżeli jesteście sympatykami przygody, otwartej przestrzeni i nie macie lęku wysokości, to poniżej wybrałam dla Was miejsca, które spełnią Wasze oczekiwania :)

1. Dachstein Skywalk- Austria

To jedna z najpiękniejszych platform widokowych znajdujących się w Alpach. Potocznie zwana jest również "balkonem Austrii". Znajduje się na szczycie stacji kolejki linowej na wysokości 2800 m.n.p.m. Aby dostać się na taras widokowy trzeba przejść przez 81 metrowy most, wiszący ok 400 m. nad przepaścią, gwarantujący turystom dodatkowe wrażenia podczas wycieczki. Z platformy rozpościera się niesamowity widok na alpejskie szczyty, aż po granicę Słowenii.

Dachstein Skywalk
źródło: Wikipedia

2. AlpspiX - Niemcy

Alpspix znajduje się w pobliżu Zugspitze - najwyższego szczytu Niemiec. Platforma wisi na wysokości 1000 m. umożliwiając tym samym podziwianie przepięknego alpejskiego krajobrazu. Każda z dwóch części konstrukcji ma 24 metry długości, z czego 13 znajduje się nad samą przepaścią.

AlpspiX - Niemcy
źródło: Wikipedia, autor: Túrelio

3. Aurland Lookout - Norwegia

Kolejna niesamowita pozycja na naszej liście znajduje się w Norwegii. Z platformy podziwiać można najdłuższy norweski Fiord - Sognefjorden. Konstrukcja idealnie komponuje się z naturalnym krajobrazem. Wykonana została w formie kilkudziesięciometrowej, drewnianej zjeżdżalni, zakończonej urwiskiem. Na samym końcu platformy wbudowano przeszkloną barierę, która jeszcze bardziej wzmacnia wrażenia podczas podziwiania widoków.
 

Aurland Lookout - Norwegia
źródło: Flickr.pl autor Karen Blaha
 

Wszystkie powyższe platformy zostały skonstruowane przez człowieka. Jednak w Europie znajduje się wiele przepięknych miejsc, które swoim położeniem i wyjątkowym krajobrazem idealnie spełniają funkcję widokową.

Przedstawione poniżej miejsca są jedynie namiastką konstrukcji jakie natura tworzyła przez ostatnie tysiąclecia:

4. Preikestolen - Norwegia

To 604 metrowy norweski klif zakończony płaskowyżem, na którym corocznie stają dziesiątki tysięcy turystów. Nic w tym dziwnego, bo przecież jest to jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie. Z klifu podziwiać można malowniczy krajobraz wraz ze znajdującym się na głównym planie fiordem Lysefjorden.

Preikestolen - Norwegia
źródło: wikipedia, autor Stefan Krause, Germany

5. Trolltunga - Norwegia

Trolltunga - potocznie nazywana „Język trolla” to malowniczo położona skała o długości 10 metrow, znajdująca się na wysokości 700m nad jeziorem Ringedalsvatnet. Wejście na trollungę wymaga dobrej kondycji fizycznej, dlatego też ważne jest przygotowanie organizmu do długotrwałego wysiłku.

Trolltunga - Norwegia
źródło: wikipedia, autor: TerjeN

Być może ktoś z Was odwiedził już któreś z powyższych miejs? Bądź inne równie piękne zakątki? Jeśli tak, podzielcie się z nami swoimi wrażeniami. Być może posiadacie jakieś zdjęcia? Z przyjemnością je obejrzymy :)

Klaudia Padwińska

(10:06:2015 10:31:03)
wejdź

Buja(m) w obłokach

Według statystyk samolot to najbezpieczniejszy środek transportu. Spróbujcie to jednak wytłumaczyć podróżnym, których paraliżuje paniczny strach przed lataniem. Niepokój ogarnia ich już na lotnisku, zmierzając na pokład samolotu odczuwają nieopisany lęk, a tuż po starcie, wciśnięci w fotel czują, jak ich żołądek robi salto, a serce, albo co gorsza poranne śniadanie podchodzi do gardła…

W dobie dzisiejszej techniki większość osób, nawet mimo strachu i obaw decyduje się na podróż samolotem. Dzięki temu mogą zwiedzać świat, podróżować do egzotycznych krajów, odwiedzać rodzinę w USA, czy odbywać podróże biznesowe. Paniczny lęk, w tym przypadku zwany awiofobią, niczym pasażer na gapę jednak nie opuszcza. Jak pokonać i zwalczyć strach przed lataniem?

Wielu pasażerów najbardziej obawia się turbulencji. Zupełnie niepotrzebnie, turbulencje bowiem spotykane są podczas każdego lotu. Jeśli podczas turbulencji stewardesy nadal z uśmiechem na ustach serwują kanapki i napoje, bez obaw, najwyraźniej nie ma się czym martwić. Podczas turbulencji samolotem zaczyna trząść, co może i nie jest przyjemne, ale nie stanowi żadnego zagrożenia. Jedynym niebezpieczeństwem są latające przedmioty np. spadający bagaż, dlatego ważne jest, aby podczas drgań siedzieć w fotelu i mieć zapięte pasy.

Podczas lotu, niektórym pasażerom daje o sobie znać również choroba lokomocyjna. Długotrwały brak ruchu, zmiany ciśnienia, czy opisane wyżej turbulencje, mogą powodować nudności, a jeśli jeszcze dorzucimy do tego klaustrofobię, mamy cały arsenał uprzykrzających podróż przypadłości.

W tym przypadku warto w czasie lotu wybrać miejsce nad skrzydłem, najlepiej od strony okna, włączyć maksymalny nawiew powietrza i patrzeć jak najdalej  - w horyzont, ponieważ obserwacja mijanych drzew czy domów tylko wzmaga nieprzyjemne dolegliwości. Przed wyjazdem zaleca się zjeść jedynie lekki posiłek i nie pić napojów gazowanych.

W samolocie jest stosunkowo niska wilgotność powietrza, wynosi zaledwie około 20%, co może skutkować uczuciem suchości w ustach, oczach i nosie. Aby zmniejszyć ten dyskomfort należy w czasie lotu pić dużo wody mineralnej, stosować kremy nawilżające oraz unikać kofeiny i alkoholu. Palaczom, którym podczas lotu doskwiera głód nikotynowy, poleca się żucie gumy i używanie plastrów nikotynowych, a przy dalekich rejsach, które przy bezwzględnym zakazie palenia mogą okazać się męką i powodem najgorszych frustracji, stosowanie lekkich środków uspokajającyc

Co jeszcze zaleca się podróżnym? Relaks! Podczas lotu warto się odprężyć, zrobić głęboki wdech, i wydech, posłuchać kojącej muzyki i pomyśleć o tym, jak miło spędzi się nadchodzący czas. I ani się człowiek obejrzy, a z brzucha samolotu wysuną zwiastujące koniec lotu podwozie.

Beata

(18:05:2015 09:08:29)
wejdź

Bristol - pomysł na długi weekend

Bristol to miasto w południowo-zachodniej Anglii, leży ok 185 km na zachód od Londynu. Miasto posiada ponad setkę zabytków należących do klasy I. Nastarsze z nich pochodzą z średniowiecza. Bristol jest prężnym ośrodkiem kulturalnym i naukowym. Znajdują się w nim dwa słynne uniwersytety, najstarszy w Anglii wciąż aktywny teatr oraz najstarszy ogród zoologiczny. W mieście znajduje się międzynarodowy port lotniczy.

Co wato zobaczyć

Każdy może tu znaleźć coś dla siebie. Zaczynając od jednej z największych atrakcji Bristolu: Clifton Suspension Bridge. Jest most wiszący nad rzeką Avon, która jest wizytówką Bristolu. Znajduje sie w przepięknej dzielnicy Clifton. Ciekawostką jest fakt, że właśnie z tego mostu dokonano pierwszego skoku na bungge w 1979 roku.

Clifton Suspension Bridge - Bristol na weekend


W centrum należy zobaczyć port rzeczny – Bristol Harbour, który rzekę z z miastem. W suchym doku znajduje się okręt SS Great Britain.
Znajdują się tu również liczne kluby, puby, restauracje, muzea, zoo oraz akwarium miejskie.
Tuż obok położona jest zjawiskowa, jedna z głównych ulica Park Sreet, biegnąca pod mocnym skosem w górę.
Z Bristolu pochodzi legenda street-artu, czyli Banksy, autor słynnych murali i graffiti, które można zobaczyć spacerując ulicami. To właśnie w tym miejscu można zobaczyć najsłynniejsze murale Banksy'ego tj. "Mild, Mild West" czy "Well, Hung Lover"

Bristol to również miasto festiwali. Jeden z najsłynniejszych Międzynarodowy Festiwal Balonowy (Bristol International Balloon Fiesta), odbywa się co roku na początku sierpnia.

W Bristolu znajduje się wiele zabytkowych kościołów, m.in. katedra bristolska wybudowana w XII wieku, a także kościół St. Mary Redcliffe z XIII–XV wieku, kaplica St. Mark's oraz liczne zabudowania mieszkalne z okresu XV i XVI wieku. Znajduję się tu również dworzec Bristol Temple Meads - jest to największy i najstarszy dworzec kolejowy w południowo zachodniej Anglii.

St. Mary Redcliffe z XIII–XV wieku - Bristol na weekend


W okolicy miasta znajduje się wiele innych atrakcji, na które warto zwrócić uwagę. Na czele z Bath -znajdują się tu łaźnie rzymskie, znane w całej Wielkiej Brytanii, oraz bogate źródła wód geotermalnych. Wąwóz Cheddar Gorge, wraz z jaskiniami i pobliską wioską Cheddar jest popularną atrakcją turystyczną przyciągającą około pół miliona turystów rocznie. Oraz w miejscowości Wookey Hole, gdzie znajdują się liczne jaskinie krasowe.

Zapraszam do zwiedzania!

Jolanta Dec
 

(21:04:2015 13:11:50)
wejdź

Dubrownik, o którym nie przeczytacie w przewodniku

O tym co można zobaczyć w Dubrowniku pewnie wiecie, a jeżeli nie to znajdziecie w każdym przewodniku. Jednak w tym wpisie przeczytacie co kryją nieodkryte okolice Perły Adriatyku.

Do Dubrownika, najpiękniejszego miasta Chorwacji, najlepiej pojechać na kilka dni. Większość atrakcji znajduje się wewnątrz starego miasta. Jest ich sporo, więc aby zobaczyć wszystkie zabytki warto poświęcić kilka dni. Do jednych z najważniejszych należą: mury obronne o długości 1940 m.; Placa, główna ulica Dubrownika z Wielką Fontanną Onufrego; Plac Luža z pałacem Sponza, Kolumna Rolanda czy Pałac Rektorów. Jednak nie na tych atrakcjach będę się skupiać. Chciałabym Wam opowiedzieć o tym co skrywa się poza obrębami murów starego miasta.

Na atrakcję, o których chciałabym Wam wspomnieć, trafiłam przez przypadek. Wraz ze znajomymi wybraliśmy nocleg w miejscowości Mlini, która znajduje się 7 km od Dubrownika. A z racji, że uwielbiamy przygodę, do starego miasta wybraliśmy się stopem. Wracając postanowiliśmy przebyć tę odległość pieszo decydując się na podróż wzdłuż wybrzeża Morza Adriatyckiego oraz zamkniętej drogi, na którą trafiliśmy przypadkowo.

Na początku naszej przygody otaczały nas wspaniałe widoki. Oddalone kilkaset metrów miasto Dubrownik z brzegu wygląda jak z najpiękniejszych pocztówek - idealne miejsce do fotografowania.

Dubrownik - stare miasto - wczasy Chorwacja
Widok na Stare Miasto w Dubrowniku

Po dłuższej wędrówce spotkaliśmy potężny Hotel Belvedere, który został zniszczony przez wojnę (o niej wspomnę jeszcze w tym wpisie).

Zniszczony Hotel Belvedere - Wczasy Dubrownik
Zniszczony Hotel Belvedere

Zniszczony Hotel Belvedere - Wczasy Dubrownik
Zniszczony Hotel Belvedere

Kilkaset metrów dalej trafiliśmy na zamkniętą drogę, na której zlokalizowane było miasteczko bezpańskich kotów. Trasa znajduje się na współrzędnych: 42.632475,18.139157. Widok zupełnie z innej bajki. Wybudowane, małe budki dla kotów. Coś niesamowitego i zarazem przerażającego. Pierwszy raz w życiu widzieliśmy tyle kotów w jednym miejscu. W momencie naszej wędrówki, spotkaliśmy pewną Panią, która na rowerze przemierzała ulicę. Koszyk miała wypełniony butelkami z wodą. Prawdopodobnie zajmowała się kotami porzuconymi przez Chorwatów.

Koty Dubrownika - Wczasy Dubrownik
Koty Dubrownika

Koty Dubrownika - Wczasy Dubrownik
Koty Dubrownika

Gdy minęliśmy „krainę kotów” i malowniczą zamkniętą dla ruchu samochodowego drogę, po przemierzeniu paru kilometrów trafiliśmy na miejscowość Kupari, która jest oddalona od Mlini ok 2 km. Znajdują się tu opuszczone kompleksy hoteli, które zostały zniszczone przez wojnę. Zrujnowana baza noclegowa to "pamiątka" jugosłowiańskiej wojny domowej w latach 90-tych XX wieku. Widok smutny, zmuszający do refleksji, mimo że miejscowość znajduje się nad malownicza zatoką Župy Dubrovačkiej. Kompleksy zbudowano za ponad miliard dolarów. W ich skład wchodzi sześć hoteli: Mladost, Grand (z roku 1920), Goričina, Pelegrin, Kupari i Galeb. Kompleks uznawany był za najlepszy i najbardziej luksusowy w Jugosławii. W 1991 ośrodki zostały ostrzelane z morza przez fregatę rakietową, a następnie opanowane przez siły serbskie. Wojna domowa toczyła się tu w latach 1991–95, pomiędzy armią chorwacką i Republiką Serbskiej Krajiny, która była wspierana przez Jugosłowiańską Armię Ludową. W ciszy i smutku odwiedzaliśmy każdy ośrodek. Momentami bałam się, że budynki się zawalą. Nie bez powodu miejscowość Kupari, nazwano krainą umarłych hoteli.

Kupari - zatoka umarłych hoteli

Kupari - zatoka umarłych hoteli

Kupari - zatoka umarłych hoteli

Kupari - zatoka umarłych hoteli

Kupari - zatoka umarłych hoteli

Kupari - zatoka umarłych hoteli

Widok ten wywarł na nas ogromne wrażenie. Rok później gdy wracaliśmy z wyprawy z Czarnogóry, postanowiliśmy pojechać do Dubrownika w Chorwacji, ale nie tylko po to, żeby zobaczyć stare miasto z Góry Srd (400 metrów), ale odwiedzić opuszczone i zdewastowane hotele Kupari.

Paulina Salach
Zdjęcia: Paulina Salach

(20:04:2015 15:54:20)
wejdź